środa, 23 grudnia 2015

Wesołych Świąt!

Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia chciałabym Wam wszystkim życzyć wesołych, zdrowych i radosnych świąt. Spełnienia najskrytszych marzeń, wszystkiego co sobie tylko zażyczycie, jeśli także piszecie blogi to życzę dużo weny. Choinki tak wielkiej, ze nawet Antiga nie powie , "że przydałaby się trochę większa", a pod tą choinką duuuużo prezentów. Takich wymarzonych.
Na nowy rok życzę dużo szczęścia w miłości, zawodowo i zdrowia, przede wszystkim zdrowia!
Aby był jeszcze lepszy niż ten już mijający, aby przyniósł wiele sukcesów i powodów do radości. Aby spełniły się wszystkie marzenia, tak jak postanowienie noworoczne!

Wszystkiego najlepszego! :*

wtorek, 3 listopada 2015

Liga Mistrzów

Zmagania w Lidze Mistrzów zaczynają trzy nasze kluby:
PGE Skra Bełchatów
Asseco Resovia Rzeszów
Lotos Trefl Gdańsk
Oczywiście mocno trzymamy za nich kciuki...
Już dziś o 18:00 pierwszy mecz zagra Lotos z zespołem z Serbii.
Osobiście mam nadzieje, że wszystkie nasze kluby zajdą jak najdalej! A poniżej macie kilka fajnych zdjęć!
 Piękne zdjęcie naszych skrzatów. Choć (myślę, że jak większość) mam nadzieję, że Andrzej Wrona jednak zgoli tę swoją bródkę.
 Super zdjęcie naszego siatkarza z fanką, ciekawe kto poprosił o zdjęcie! :P
 Zdjęcie, z przed kilku sezonów, ale osobiście bardzo je lubię :)
 Jeden z moich ulubionych siatkarzy, Krzysztof Ignaczak
 I kolejny mój ulubieniec"Michał Winiarski, i jego wspaniały uśmiech :)
A tu nowy tatuaż Krzysia Ignaczaka :)

piątek, 30 października 2015

+liga

Dziś startuje plus liga, pierwsze mecze...
Komu kibicujecie?
Ja jestem z Zielonej Góry, więc nie mam klubu w mieście.Ja kciuki trzymam za Skre Resovia i JSW.
Śmiesznie, bo moja mama kibicuje Lotosowi, więc jak grają, to mamy sprzeczne myśli i albo cieszę się ja, albo mama :)
Na razie tak krótko, ale niedługo już będzie bliżej. Piszcie komu kibicujecie, skąd jesteście. Ulubiony siatkarz?
Moi to Karol Kłos, Krzysztof Ignaczak, Facundo Conte i Piotr Nowakowski!
Zapraszam też do zakładki cytaty i moje blogi!!!
Do zobaczenia niedługo!

środa, 21 października 2015

poniedziałek, 19 października 2015

ME-czyli kto by się spodziewał.

No właśnie, bo kto by pomyślał, że Polska przegra już w ćwierćfinale i to ze Słowenią. Oni grali bardzo dobrze i udowodnili to najpierw pokonując nas, potem w półfinale Włochów, by w końcu stanąć na podium se srebrem na szyi. No cóż, ja osobiście po tym jak Polacy odpadli bardzo im kibicowałam, bo grali kawał dobrej siatkówki i naprawdę dobre im to poszło. Pierwsze takie osiągnięcie tego kraju. Francja, która po raz pierwszy zdobyła puchar ME skarżyła się, że z pierwszego miejsca podium nie ma biletu do Rio, z czym chyba wszyscy się zgodzimy prawda?

Francuz, MVP turnieju powiedział, że to obłęd, że Mistrz Świata i Europy nie jedzie na Igrzyska i musi walczyć o to aby się tam pojawić. Kto wyobraża sobie Olimpiadę bez Mistrzów Świata...?

A przypomnijmy tylko, że w Berlinie, tylko jedna drużyna, na na samej górze wyciągnie bilet do Brazylii. I gdzie tu sprawiedliwość. To, że będzie ciężko to już wszyscy wiemy.

Gdy oglądałam mecz Słowenii z Włochami zauważyłam bardzo fajny transparent:" Wierni po porażce! Berlin będzie nasz!" I Będzie, wierzymy w to.

Pamiętamy przecież, że po MŚ odeszła czwórka czołowych zawodników. Nasza kadra jest młoda, nie doświadczona. Ze starszych zawodników, takich którzy rozegrali choć trochę meczy podczas turnieju u nas został: Nowakowski, Kłos, Zatorski, Wrona, Drzyzga i paru innych...

No ale teraz czas na sezon klubowy.... Napisze jeszcze tylko, że nasi kadrowicze, muszą grać w klubie, potem dostaną naprawdę niewiele wolnego czasu i jadą do Berlina. A po Berlinie... wracają do klubów, na już ważne mecze, na te decydujące.

Życzymy im powodzenia, a ja zapraszam do zakładki cytaty

czwartek, 15 października 2015

Podsumowanie sezonu reprezentacyjnego


Nie wiem, czy się cieszyć, czy płakać. Ten sezon był bardzo długi. Rozegraliśmy ok. (według moich obliczeń) 32 mecze.
Długi i bardzo męczący sezon...

Najpierw Liga Światowa, gdzie początek rozegraliśmy bardzo dobrze i mieliśmy duże szanse, ale niestety nie wyszło nam ani w półfinale z Francją, ani potem w meczu o brąz z USA. Takim właśnie sposobem uplasowaliśmy się na najgorszym dla sportowca miejscu, tuż poza podium.

Potem nadszedł prawdziwy test dla naszych siatkarzy tuż przed Pucharem Świata. Memoriał Huberta Jerzego Wagnera tym razem rozegrany w Toruniu. Nasi siatkarze, pokazali na co ich stać ogrywając Japonię, Iran i Francję i stając przy tym na najwyższym stopniu podium.Odebrali złote medale oraz większość nagród indywidualnych. Wtedy skakałam z radości i nie mogłam zasnąć, bo tak się cieszyłam, ale wiadomo, przychodzą też trudniejsze momenty, a my jako kibice powinniśmy być zawsze!

Taki trudniejszy moment nadszedł już w PŚ. Kto by pomyślał, że tak ułoży się tabela? 10 zwycięstw na 11 meczy i brak awansu! :(. Wstawałam w nocy na każdy mecz, każdy na internecie, w szkole śledziłam relację na żywo. Przecież taki mecz z USA, ważniejszy niż jakaś tam historia! Szliśmy jak burza i nic nie wskazywało na to, że uplasujemy się znów na tym najgorszym miejscu...
Gdy wygraliśmy z Rosją, następnie z Iranem, a potem tak wielki sukces, wygrana z USA 3:1. Potem nadeszła ta noc.. Wstałam o 3 rano gotowa do kibicowania i wcale nie chciało mi się spać, mimo, że miałam do szkoły na 8:00. Mecz skończył się ok. 5:30, miałam jeszcze niecałą godzinę snu, ale nie byłam w stanie spać. O naszym awansie do Rio zaważył jeden set! S E T! Nie mecz, kilka punktów, dwie piłki... Poszłam do szkoły, z makijażem, nie było widać, że płakałam... Potem ta dekoracja, ich zapłakane twarze! Jak można tak karać brązowych medalistów najważniejszej imprezy tego roku!? Ja miałam nadzieję, naprawdę do końca! Do końca meczu USA z Argentyną, wierzyłam, że coś ruszy, że Argentyna nam pomoże, niestety, wszystko dotarło do mnie na Angielskim, gdy i ten pojedynek skończył się korzystnie dla Amerykanów. Trzecie miejsce, normalnie skakalibyśmy z radością prawda? Ale nie ma awansu do Rio i ja pierwszy raz widziałam, jak mężczyźni, stojąc na podium płaczą.

Po tej imprezie, siatkarze dostali kilka dni wolnego i do Spały! Trenować przed Mistrzostwami Europy, które awansu na IO nie dają. Z grupy wyszliśmy bez porażki, by w ćwierćfinale przegrać, po wielkim, wspaniałym boju ze Słowenią. Wiem, że nie graliśmy świetnie, ale przynajmniej walczyliśmy... Było nam potrzebne jakieś ważne zwycięstwo, by się odbudować... Niestety wracamy do Polski bez niczego...

Teraz czas zacząć sezon klubowy

piątek, 18 września 2015

Polska-Australia 3:0!!

Nie wiem, jak wy, ale nie miałam okazji zobaczyć tego meczu na żywo. Te niewygodne godziny, które pokrywają się ze szkołą lub pracą. Mecz nagrałam i obejrzałam po szkole.

Polscy siatkarze udowodnili, że mogą wygrać ten puchar, albo zająć drugie miejsce (które też jest kwalifikacją do Rio). Na razie zajmujemy drugą właśnie pozycję w tabeli zaraz po USA i przed Rosją. Co do Stanów zjednoczonych to mamy tyle samo ( po 8) meczy wygranych i ani jednego przegranego! Kto jest lepszy? To wszystko roztrzygnie się już w poniedziałek o 10:10. Ja będę miała wtedy niemiecki, chemię, i ewentualnie historię... A wy?

"Nie możesz się załamać gdy przegrywasz, nie możesz przestać grać, gdy wygrywasz"- Tak powiedział nasz reprezentacyjny i rzeszowski rozgrywający Fabian Drzyzga, i Polacy dobrze o tym pamiętali w meczu z Australią. Wynik 3:0 (25:15, 25:22, 25:17) mówi wszystko za siebie, mogli grać na luzie, bez większego stresu i tak robili, ale nie zapominali  tym aby nie przestawać!

Chłopaki mają teraz dwa dni przerwy, odpoczynku, aby po weekendzie zmierzyć się z USA. Trzymamy kciuki! Wszyscy, bo wiemy co potrafi USA. Miejmy nadzieję, że są bardziej zmęczeni, niż my.

A tu macie taki fajny komentarz Jerzego Mielewskiego co do PŚ i szkoły:
Do zobaczenia w poniedziałek i zapraszam do komentowania i tu.

Hej! Witajcie!

Blog poświęcony siatkówce, siatkarzom i newsom w tym świecie!
Zaczynamy już niedługo!
Zapraszam mam nadzieję, że wam się spodoba i zostaniecie, na razie to wszystko, do następnego!
Aha i wpadajcie w zakładkę moje blogi!