No właśnie, bo kto by pomyślał, że Polska przegra już w ćwierćfinale i to ze Słowenią. Oni grali bardzo dobrze i udowodnili to najpierw pokonując nas, potem w półfinale Włochów, by w końcu stanąć na podium se srebrem na szyi. No cóż, ja osobiście po tym jak Polacy odpadli bardzo im kibicowałam, bo grali kawał dobrej siatkówki i naprawdę dobre im to poszło. Pierwsze takie osiągnięcie tego kraju. Francja, która po raz pierwszy zdobyła puchar ME skarżyła się, że z pierwszego miejsca podium nie ma biletu do Rio, z czym chyba wszyscy się zgodzimy prawda?
Francuz, MVP turnieju powiedział, że to obłęd, że Mistrz Świata i Europy nie jedzie na Igrzyska i musi walczyć o to aby się tam pojawić. Kto wyobraża sobie Olimpiadę bez Mistrzów Świata...?
A przypomnijmy tylko, że w Berlinie, tylko jedna drużyna, na na samej górze wyciągnie bilet do Brazylii. I gdzie tu sprawiedliwość. To, że będzie ciężko to już wszyscy wiemy.
Gdy oglądałam mecz Słowenii z Włochami zauważyłam bardzo fajny transparent:" Wierni po porażce! Berlin będzie nasz!" I Będzie, wierzymy w to.
Pamiętamy przecież, że po MŚ odeszła czwórka czołowych zawodników. Nasza kadra jest młoda, nie doświadczona. Ze starszych zawodników, takich którzy rozegrali choć trochę meczy podczas turnieju u nas został: Nowakowski, Kłos, Zatorski, Wrona, Drzyzga i paru innych...
No ale teraz czas na sezon klubowy.... Napisze jeszcze tylko, że nasi kadrowicze, muszą grać w klubie, potem dostaną naprawdę niewiele wolnego czasu i jadą do Berlina. A po Berlinie... wracają do klubów, na już ważne mecze, na te decydujące.
Życzymy im powodzenia, a ja zapraszam do zakładki cytaty
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz